Adelaide
Było wcześnie – zbyt wcześnie, by ktokolwiek był na nogach, ale mnie to nie obchodziło. Zapukałam do drzwi gabinetu Esther, czekając, aż otworzy.
Nie zmrużyłam oka. Bo i jak mogłam?
W głowie wciąż odtwarzała mi się ta wizja, powracając raz za razem.
To, jak Alaric przemienił się w tamtą istotę…
Wiedziałam, że jesteśmy mrocznymi czarownicami, ale czy mama kompletnie postradała zmysły? Czy






