Violet
Powoli dłubałam widelcem w kawałku owocu, obserwując siedzące naprzeciwko mnie gołąbeczki.
Spotkaliśmy się z Dylanem i Trinity na lunch, a oni nie mogli się od siebie odkleić. Całowali się, przytulali – robili właściwie wszystko, poza zauważaniem mojej obecności.
Westchnienie wyrwało mi się z ust, gdy Dylan wtulił twarz w jej szyję. Trinity zachichotała, odpychając go lekko.
— Przestań! — s






