Kylan
Właśnie powiedziałem mu, że przepraszam za wszystko, ale spojrzenie, jakim obdarzył mnie Nate, jasno dawało do zrozumienia, że te słowa nie wystarczą.
Pokręcił głową, niewzruszony. – Chcę, żebyś to nazwał – oświadczył. – Wszystko.
Zaschło mi w gardle, myśli pędziły, ale żadna nie przychodziła wystarczająco szybko.
– Zbyt długo ci to zajmuje – mruknął Nate, po czym wypuścił ciężkie westchnien






