Violet
– To ta! – pisnęła Kaelis.
Zakręciła się przed lustrami, jakby nic innego się już nie liczyło. Na moich ustach gościł uśmiech, ale to, czego naprawdę chciałam, to przycisnąć dłonie do oczu, aż to wszystko się skończy.
Ten dzień, te mroczne myśli ukrywające się we mnie, Lyperia… to wszystko.
Pojechałyśmy do butiku w mieście i przez cały czas czułam się, jakbym wkroczyła prosto w czyjś rodzin






