Violet
Obudziłam się z dwoma silnymi ramionami splecionymi wokół mojego ciała. Kylan trzymał mnie tak mocno, że ledwo czułam chłodne powietrze muskające moją nagą klatkę piersiową.
Było tak od godzin i nie puścił mnie, odkąd zasnęłam w jego ramionach zeszłej nocy.
Lekki uśmiech pociągnął kąciki moich ust i przysunęłam się bliżej, by pocałować czubek jego nosa. Wczorajszy dzień nie był łatwy.
Po na






