**Kylan**
Nate i ja szliśmy ramię w ramię za bramy. Nagle wydawało się, jakby wszystko wróciło do normy, ale wiedziałem, że tak nie jest.
To był pierwszy raz, kiedy faktycznie szliśmy razem, odkąd wszystko diabli wzięli, i gdyby Nate nie miał mi do powiedzenia czegoś poważnego, nie byłem nawet pewien, czy by tu był. Ale był…
Pojawił się i wyglądał dobrze.
*Zbyt dobrze…*
Ponieważ *„dobrze”* było ni






