Violet
Gdy tylko znów stanęłam na nogi, odzyskałam równowagę i nie zmarnowałam ani sekundy. Nie zastanawiałam się zbyt długo, po prostu ruszyłam do działania.
Powracające pieczenie uderzyło w moje oczy, które rozbłysły bielą. Odwróciłam się w samą porę, by zobaczyć Aeliusa wkraczającego na wąską ścieżkę, która została dla niego utworzona. Jego dłonie uniosły się, a jego oczy, pasujące do moich, św






