Violet
Nie odważyłam się spojrzeć w ich oczy, które wciąż były otwarte. Oboje walczyli o oddech, a ich dłonie przesuwały się po ziemi, dopóki ich palce nie odnalazły się nawzajem.
Wiedzieli, jak to się skończy, ale mimo to trzymali się siebie.
– T-Tak mi przykro – wydusiłam.
Te słowa brzmiały głupio w chwili, gdy opuściły moje usta. Zdecydowanie nie tak, jak sobie wyobrażałam. Były zbyt małe, zbyt






