Dzień 1
Violet
Oczy True biegały na boki, patrząc wszędzie, byle tylko nie na Jacka. Jej klatka piersiowa unosiła się i opadała, gdy ruszyła naprzód, a zęby niemal jej dzwoniły.
Każdy mógł dostrzec, że nie chciała tu być. Więc dlaczego tu była?
Jej kroki były powolne.
– Oszczędziłem resztę twojej rodziny – powiedział ze spokojem. – Do odwołania umieszczono ich w areszcie domowym.
Ciało Jacka zeszt






