**Violet**
Nate wypuścił z siebie najgłębsze westchnienie, jakie kiedykolwiek u niego słyszałam.
Brzmiało ciężko i skomplikowanie. Nie byłam pewna, czy wzdychał dlatego, że czekał, aż ktoś zada mu to pytanie bez owijania w bawełnę, czy dlatego, że Kylan przekroczył granicę, w ogóle o to pytając.
Podniosłam głowę i natychmiast spojrzałam na Kylana, posyłając mu wymowne spojrzenie.
*Dlaczego wyciąga






