Kylan
Spojrzałem na zegar, myśląc, że jeśli będę wpatrywał się w niego wystarczająco mocno, wskazówki ruszą w tempie, jakiego bym sobie życzył.
Szósta.
Uroczystość miała wkrótce się rozpocząć, ale wcale nie dlatego chciałem, by czas płynął szybciej. Po prostu chciałem, żeby to wszystko dobiegło już końca. Skowyt, pieczętowanie, Kayden, wszystko.
Stałem w rzędzie z moimi osiemnastoma braćmi, czekaj






