Kylan
Jack i ja posłaliśmy sobie spojrzenia.
Stało się jasne, że żaden z nas nie wie, co zaraz się wydarzy, ale znając króla, nietrudno było założyć, że nie będzie to nic przyjemnego.
Czego on w ogóle chciał i dlaczego właśnie teraz?
Splotł dłonie za plecami i zaczął przechadzać się po pokoju. – Zamierzałem z wami o czymś porozmawiać – powiedział. – O czymś ważnym i to naprawdę nie może czekać.
Ja






