Kylan
W pokoju zapadła cisza, przerwana jedynie słabym westchnieniem królowej, która rozmasowywała skronie, jakby rewidowała każdą życiową decyzję, która doprowadziła ją do tego momentu.
Wtedy rozległ się dźwięk. Głośny wrzask Kaelis, która zrzuciła jeden but na obcasie i rzuciła nim prosto w moją głowę. „Dupek!”
Uchyliłem się z chichotem, gdy but przeleciał obok.
– Kaelis! – powiedziała madame Re






