Violet
Moje ramię bolało od uściśnięcia zbyt wielu dłoni, a kąciki ust piekły od ciągłego uśmiechania się. Zdawało się, że powitaniom nie ma końca. Starsi, lordowie, damy, dalecy krewni i ludzie, którzy uśmiechali się, jakby naprawdę cieszyli się z tego, że tu są, podczas gdy wszyscy znaliśmy prawdę.
Musiałam przyznać, że sama uroczystość była czymś wyjątkowym. Pałac po raz kolejny przeszedł sameg






