Violet
Drzwi się otworzyły i na sali balowej zapadła cisza. Kiedy Kaelis weszła do środka, wszystkie głowy odwróciły się w jej stronę, a sama jej obecność wystarczyła, by przyciągnąć każdy wzrok w pomieszczeniu.
Wyglądała pięknie.
Tuż za nią weszły królowa i Kiora, obie uśmiechnięte z dumą. Minęła sekunda, zanim wszyscy wokół mnie wstali, a aplauz wypełnił salę, gdy goście zaczęli klaskać w uniesi






