Aurora:
– Potrzebujesz pomocy? – zapytał Dymitr, stojąc za moimi plecami. Właśnie wyszedł z łazienki, gdy mocowałam się z zamkiem błyskawicznym. Choć rozmawialiśmy zeszłej nocy, musiałam przyznać, że nie spodziewałam się, iż zaoferuje mi pomoc.
Skinęłam głową i przytrzymałam sukienkę przy piersi, nie chcąc, by opadła. Obserwowałam, jak podchodzi do mnie. Miał na sobie spodnie, ale żadnej koszuli,






