Dimitri:
– Dokąd jedziemy? – zapytał Ivan, kręcąc głową z niedowierzaniem.
– Do Lady Farii – odparłem, a on zmarszczył brwi.
– Chyba sobie żartujesz? Musisz żartować, Dimitri – powiedział, na co potrząsnąłem głową. Nie uśmiechała mi się perspektywa układania się z wilczą księżniczką, ale wiedziałem, że jeśli ktokolwiek może mi pomóc, to właśnie ona. – Ta kobieta jest banitką. Jest księżniczką bani






