Lekarze i asystenci stali jak wryci. Nikt nie odważył się go pocieszyć ani wyjść.
Im bardziej Edwin płakał, tym większą czuł udrękę. Jego żal wylał się falą niekontrolowanych łez.
Przechodząc w życiu przez wszelkiego rodzaju wyzwania i trudności, myślał, że nie ma nic, czego nie zdołałby udźwignąć i rozwiązać.
Ale teraz...
W końcu zdał sobie sprawę, że w przeszłości był zbyt arogancki i pewny sieb






