Serce Cecilii biło gwałtownie. Ona również chciała otworzyć oczy i się obudzić, ale po prostu nie mogła.
Edwin zauważył reakcję Cecilii, nie śmiał jednak odpuścić.
— No już! Płaczcie głośniej! Szybko, wyjcie wniebogłosy! Im głośniej, tym lepiej!
— Tak jest, panie Coleman!
— Buuu! Buuu! — Kilku lekarzy i ich asystenci natychmiast zaczęli głośno szlochać.
— Proszę się obudzić, pani Coleman! Jeśli pa






