Z perspektywy trzeciej osoby
Przez całą drogę do domu Ezra nie mógł otrząsnąć się ze smutku, który odczuwał. W pewnym sensie czuł się odpowiedzialny. Żałował, że w ogóle opuścił dom. Gdyby został, nigdy nie spotkałby Alfy Hughesa, nigdy nie opuściłby Birdiego i nigdy nie sprowadziłby go z powrotem do domu, gdzie Roman poczuł zapach swojego przeznaczonego.
Nie ma co do tego dobrych przeczuć, oba
![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]-placeholder](/images/default.webp)
![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.storiesnook.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)




