POV Ezry
Zeskoczyłem z ganku prosto na jego plecy i trzymałem się, jakby od tego zależało moje życie. Przez chwilę czułem się, jakbym ujeżdżał dzikiego mustanga, gdy ten głupi niedźwiedź rzucał się na wszystkie strony, desperacko próbując zrzucić mnie z grzbietu.
"Niech to szlag, Ezra! Złaź z moich pieprzonych pleców!"
"No weź, podwieź mnie na plac treningowy!" powiedziałem, próbując uchylać głowę
![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]-placeholder](/images/default.webp)
![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.storiesnook.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)




