Zasunęła zamek w spodniach i pchnęła drzwi. Wyparowała z łazienki. Wszyscy współpracownicy mijani po drodze byli bardzo zaskoczeni, widząc jej przemoczoną sylwetkę.
Anne pospieszyła prosto do pokoju socjalnego.
Zelda i kilka innych osób właśnie tam żartowały.
Widząc, w jak żałosnym stanie znajduje się Anne, nie mogła powstrzymać cichego śmiechu.
— Czy klientka, którą dziś przyprowadziłaś, jest war






