"O czym ty mówisz?" Anne była zdezorientowana jego słowami. "Czy moją matką nie jest Cheyenne?"
"Owszem, Cheyenne była maltretowana przez twojego wuja, co skończyło się poronieniem, a potem nie mogła już mieć dzieci. Tak się złożyło, że twoja matka urodziła dziecko, więc to Cheyenne cię wychowała. Cheyenne była bardzo zadowolona z takiego obrotu spraw."
Twarz Anne zbladła.
Jej usta lekko drżały. "






