Do sali wszedł kelner i widząc jej płacz, nie wiedział, co ma zrobić.
Anne wyczuła czyjąś obecność, uniosła głowę i otarła łzy z twarzy.
Patrząc na potrawy w rękach kelnera, wiedziała, że podanego jedzenia nie można już zwrócić, ale kompletnie straciła apetyt.
Chciała uregulować rachunek.
– Czy chciałaby pani wziąć resztę na wynos?
Anne wstała i odpowiedziała: – Nie ma potrzeby, może je pan zjeść!






