Anne przełknęła ślinę z trudem i odsunęła się od pięści oraz cienia Anthony'ego, który nad nią górował, po czym wybiegła z apartamentu.
Wchodząc do windy, o mało nie upadła na podłogę, gdy po raz kolejny dotarło do niej, jak bardzo zwichrowanym psychopatą był Anthony. Czuła, że o włos uniknęła piekła, ale jednocześnie była pod wrażeniem własnej odwagi, że ośmieliła się powiedzieć mu coś takiego.
P






