Wyraz twarzy Nigela spochmurniał.
– Jestem jej ojcem. Próbujesz mnie obrazić?
Dorothy zachichotała.
– Nigel, odkąd przyjechałeś do Luton, zrobiłeś się niezwykle wrażliwy. Dopiero co dowiedziałeś się, że Anne to twoja córka, dlaczego bierzesz to tak bardzo do siebie?
– Nie rzucaj oskarżeń, kiedy nie masz niczego, by je poprzeć. Wracam do biura. – Nigel pospieszył do domu na lunch, gdy tylko dowiedz






