Charlie i Chris podeszli. Przypominali małe pingwiny i zaledwie sięgali ojcu do kolan.
Anthony kucnął i wziął ich obu na ręce, z łatwością trzymając w ramionach całą trójkę dzieci naraz.
Miał przy tym wrażenie, jakby niósł w ramionach trzy puszyste zwierzaki.
Anthony nie mógł uwierzyć, że to jego własne dzieci.
Przeliczył czas – miały niespełna trzy lata.
Jednak przez cały ten czas nie miał o nich






