Anne nie mogła wykrztusić z siebie ani słowa.
Rzeczywiście chciała znaleźć rodzinę dla dzieci. Nie było w takim myśleniu nic złego, prawda?
Jednakże nie odważyła się tego powiedzieć.
Oczy Anthony'ego lśniły groźnie w ciemności. – Anne, naprawdę powinienem cię udusić!
– Nie... wybacz mi, po prostu się bałam, że... rozzłoszczę cię, jeśli urodzę dzieci bez twojej zgody...
– A co myślisz teraz? – An






