Krótka cisza rozlewa się między nami, zanim Sam w końcu się odzywa: "To poważne pytanie, czy zaraz wyjedziesz z 'bazinga'?"
Mrugam. "Co to 'bazinga'? Kolejne teksańskie powiedzonko?"
"Nie!" Rozchyla usta. "Sheldon Cooper? Teoria wielkiego podrywu?"
Kręcę głową.
"Niecnota," kręci głową. "Ale." Robi pauzę, odchrząkuje. "Dlaczego miałabym chcieć cię poślubić?"
"Powinnaś chcieć, bo czy ty na mnie w og






