Sam obudziła się później niż zwykle. Nie miała nastroju na jogę, i całkiem zrozumiałe.
Sen był ode mnie daleko tej nocy, pomimo zażytych leków. Po kąpieli w gorącej wannie i oglądaniu wschodu słońca, zaczęłam robić śniadanie. Naprawdę miałam ochotę na piwo, ale to była ostatnia rzecz, na którą powinnam sobie pozwolić, z powodu złości, którą odczuwałam. Więc, nie piję.
Prawie skończyłam śniadanie,






