Miasteczko rodzinne mojej mamy znajdowało się trzy godziny drogi od miasta. Tam spędziła całe swoje panieńskie życie z dziadkiem, przeprowadzając się do miasta po ślubie z tatą.
Słyszałam wiele historii o nim, ponieważ to on ją wychował. Mama opisuje Jima jako najsłodszego człowieka, a niestety rak zabrał go zaledwie kilka miesięcy przed moimi narodzinami.
Kilka godzin po naszej rozmowie z tatą, z






