Godzinę później Alex i Mia byli już w moim mieszkaniu. Trudno mi było powstrzymać śmiech, widząc, jak bardzo Alex był speszony.
Ten mężczyzna ledwo poruszał mięśniami, by w ogóle okazywać jakiekolwiek emocje. A dziś nagle miał wszystkie miny świata, chodząc po moim salonie jakby to on był w ciąży.
Nikt nie był w ciąży.
"Więc, co myślisz? Chcesz to usunąć?" Alex w końcu się odezwał. "Tak dla jasnoś






