Ze wszystkich miejsc, do których mogłem pojechać, ostatnim powinien być dom. Nie, nie mój apartament. Ledwo mogłem znieść przebywanie w tym domu bez gryzienia się wściekłością, patrząc, jak James go zdemolował. Ubrania leżały poza szafą, szuflady były opróżnione, nawet szafki kuchenne były w nieładzie, wszystko było w rozsypce. Minęły dwie godziny, odkąd pokojówki zabrały się do pracy, aby wszystk






