[MIA]
– Ta restauracja jest… wystawna – szepczę do Alexa, rozglądając się. Miejsce było ogromne, na szczycie sześćdziesięciopiętrowego budynku z widokiem na resztę miasta. Kremowe, nowoczesne tapety, szklane żyrandole i sztućce sygnowane logo Versace. Co zaskakujące, było też pusto.
– Dlaczego szepczesz?
Pozwalam, by to do mnie dotarło, odchylając się na krześle. – Dlaczego tu jest pusto?
Odłożył






