Pamiętałam, co się stało, kiedy Ronan ostatnim razem się upił. Zaspał, następnego dnia spóźnił się na ważne spotkanie i był przez to cały dzień sfrustrowany. Wpadł też przez to w pewnego rodzaju spiralę.
Gotowa, by mu tego oszczędzić, wstałam następnego dnia wcześniej niż zwykle, ale zjadłam dopiero połowę śniadania, kiedy wyszedł ze swojego pokoju, wciąż ziewając.
Jego na wpół przymknięte oczy ro






