Po raz drugi w tym tygodniu miałem passę, bo znowu ledwo spałem. Obudziłem się punktualnie o szóstej bez budzika i zamiast leniuchować w łóżku, jak zwykle to robię, postanowiłem pójść na siłownię. Kiedy wróciłem, zobaczyłem Sam wykonującą swoje dziwne pozy jogi na tarasie – co oznaczało, że z jej skręconą kostką prawdopodobnie wszystko w porządku, więc zamiast jej przeszkadzać, poszedłem prosto do






