Miałem ten naprawdę zły nawyk, żeby jeździć jak szalony, kiedy w mojej głowie panował chaos. Domyślam się, że na mojej liście grzechów, bycie lekkomyślnym kierowcą powinno być najniżej, ale to był jedyny, który zagrażał mojemu życiu. I było w tym coś ekscytującego – stać tak blisko śmierci i wiedzieć, że nie może mnie pokonać.
A jeśli pewnego dnia tak się stanie, i tak nie zostawię po sobie zbyt w






