Następnie Stanley przymierzył jeszcze dwa zestawy ubrań. W każdym z nich wyglądał jak model z plakatu.
Zachwyty ekspedientek nie miały końca, podczas gdy klienci płci męskiej, widząc, jak się prezentuje, po prostu kupowali te same modele, które przymierzał.
Wkrótce przyszła kolej na ostatni komplet.
Stanley szybko się przebrał i wyszedł z przymierzalni.
Ostatnim zestawem był ciemnoniebieski garnit






