Stanley nie powiedział nic. Zaśmiawszy się cicho, odszedł. Kiedy drzwi zamknęły się za nim, świat Xyli znów odzyskał spokój. Jednak jej serce wciąż waliło. Obraz z przed chwili ciągle pojawiał się w jej myślach.
Jej twarz z każdą sekundą stawała się coraz bardziej czerwona. W tamtej chwili Xyla czuła, że najchętniej zapadłaby się pod ziemię.
***
Tymczasem w willi rodziny Batton, po powrocie do dom






