Kiedy Xyla ujrzała twarz Stanleya, rozpłakała się jeszcze bardziej. W tej chwili czuła się jak ktoś, kto umiera z pragnienia na pustyni, podczas gdy Stanley był wybawicielem, który przyniósł jej wodę.
Czując głęboką, płynącą z głębi serca wdzięczność, nie potrafiła powstrzymać płynących łez.
– Zamknijcie oczy – rozkazał Stanley, piorunując wzrokiem ludzi wokół.
Wszyscy natychmiast zamknęli oczy.
K






