Tak właśnie było.
– Nie, to nieprawda. To ja włamałam się do twojego telefonu. Georgie chciała przestać, ale się nie zgodziłam. Fred, puść Georgie. Wezmę na siebie całą odpowiedzialność. – Xyla Quest miała na twarzy wyraz determinacji.
– Oszalałaś? Wiesz, o czym mówisz? – zmartwiła się Georgie Clementine.
– Haha... jaką uroczą parę sióstr tu mamy. Mnie to jednak nie obchodzi! Powiedziałem, że obie






