Rozpaczliwie pragnęła, by ta scena znów się powtórzyła.
Ale wiedziała, że to niemożliwe.
Jak ktokolwiek mógłby mieć tyle szczęścia za każdym razem?
Jej zdrowy rozsądek stawał się coraz słabszy...
Zbliżała się do granicy obłędu.
U jej boku Georgie Clementine czuła to samo. Nie mogła już tego znieść i z jej ust zaczęły wydobywać się niemożliwe do opisania dźwięki. Jej czoło pokryła warstwa potu.
– S






