Była druga w nocy, a ja wciąż nie mogłem zasnąć. Przewracałem się z boku na bok już od dłuższego czasu, obrazy tortur Joego wciąż mnie nawiedzały. Nigdy nie lubiłem tego robić, ale tym razem musiałem. Zdrada, którą poczułem, gdy wypowiedział to imię na głos, napełniła mnie tak wielką złością, że chciałem, żeby cierpiał. W tamtym momencie nie żałowałem, że użyłem na nim wiertarki, ale teraz znowu s






