Drzwi nie były zamknięte i otworzyłem je, znajdując ojca i Stellę w holu. Rylee podbiegła, ocierając łzy z oczu, obejmując mnie. Chase i Melissa stali w drzwiach salonu, a jego spojrzenie wyrażało zaniepokojenie.
– Co tu się do cholery dzieje? – zapytałem.
– Chodź ze mną – powiedziała Stella.
Poszedłem za Stellą z domu, a Lucas deptał mi po piętach. Otworzyła drzwi po zachodniej stronie, a następn






