– Będziemy z tym walczyć – powiedział Lucas, stojąc w mojej sypialni, gdzie gorączkowo pakowałam ubrania.
– Nie będziemy. Ich decyzja jest ostateczna – odparłam.
– W takim razie wszyscy pójdziemy z tobą na wygnanie – oznajmił.
– Nie. Chase właśnie został ojcem, dlatego zresztą zrezygnowałam z gniazda, żeby nie zostali ukarani razem ze mną. Najlepiej zrobicie, wracając do domów, rządząc swoimi gnia






