Dni wlokły się w męczarni, aż w końcu zamieniły się w tygodnie, podczas których prowadził dochodzenie w sprawie śmierci Wyntera. Trzy dni po zerwaniu więzi poleciał do Rumunii, rozmawiał z samym Ivanem, siedział w jego komnatach i niczego nie znalazł. Nigdy wcześniej nie był w pokoju Wyntera, ale nawet wtedy nie mógł wyczuć, co się stało.
Starszyzna ciężko to zniosła, nie zgadzając się na zastąpie






