Otworzyłem drzwi wejściowe w momencie, gdy Chandra wyciągnęła rękę, żeby je otworzyć. Zmrużyła na mnie oczy i w tamtej chwili wcale mi to nie przeszkadzało. Byłem teraz starym Wynterem, tym, którego nic nie raniło. Minąłem ją i ruszyłem w stronę chodnika, chwytając kosz na śmieci, którego nie zabrałem z ulicy poprzedniego dnia.
– Jesteś pełen tajemnic, Wynter Grey.
– Rozumiem, że ci powiedziała.
S






