Emelie chciała się od niego odsunąć. Słysząc, jak mówi, czuła nawet delikatne wibracje jego klatki piersiowej. Siodło było jednak pojedyncze i nie oferowało wiele miejsca. Nie mogła go więc uniknąć, choć bardzo tego pragnęła.
– Dziękuję za uprzejmą propozycję, panie Middleton. Proszę mnie wypuścić! – Emelie niemal zgrzytała zębami, żądając oswobodzenia.
Jednak William zignorował ją i uderzył konia






