Emelie siedziała w osłupiałym milczeniu. Takie sprawy powinny dziać się naturalnie, a nie z uprzednim powiadomieniem w celu przygotowania się!
Słowa Williama wprowadziły ją w rozsypkę. Całkowicie zakłóciło to jej posiłek. Gdy tylko skończyła, pospiesznie wykonała telefony, chcąc, aby ktoś przyniósł jej ubrania.
William podszedł od tyłu i wziął ją na ręce. Linia jego szczęki była surowa. – Najpierw






