Ponieważ sprawa Charlesa nie trafiła jeszcze na wokandę, nadal przebywał w areszcie śledczym.
Kiedy strażnik przyprowadził go do pokoju widzeń, zobaczył Emelie po drugiej stronie krat i uśmiechnął się. – Nie sądziłem, że zobaczę panią ponownie przed moim zwolnieniem, panno Hoven.
Emelie nie była w nastroju na uprzejmości. – Mam do ciebie kilka pytań.
– O co chodzi? – Charles usiadł na żelaznym krz






